|
|
|
Księga gości wpisz się oglądaj Archiwum 2007 listopad maj kwiecień marzec luty styczeń 2006 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec *** Na nich zawsze mogę liczyć... :) *** Adam Jacek Madziek * Pokrewne dusze...* Bartek Pogoda Roxi * czytam * Ks. Jan Twadowski Halina Poświatowska Agnieszka Osiecka Paweł Królak - Centrum Przeciwdziałania Psychomanipulacji TZA Wiadomości * odwiedzam * Marek Sołtysiak człowiek, który jak nikt... kocha żabki ;) Grześ i jego twórczość :D Panienka z okienka Bartosz Pan "X" czyli Mariusz :P Myśli Poranne warto rzucic okiem :) ! Weronika ! Nathalie De Łindows - zespół w którym gra mój Braciszek :D Fundacja Przyjaciółka - moja fundacja :D * tam szukam ukojenia...* ""Za Duchem"" Niezwykła podróż ... Adonai RMS - pomoc duchowa :) Marlena _______________________________ created by Sunshine foto from DeviantArt powered by blog.pl |
Na zakręcie... Dobrze się pan czuje? To świetnie, właśnie widzę - jasny wzrok, równy krok jak w marszu. A ja jestem, proszę pana, na zakręcie. Moje prawo to jest pańskie lewo. Pan widzi: krzesło, ławkę, stół, a ja - rozdarte drzewo. Bo ja jestem, proszę pana, na zakręcie. Ode mnie widać niebo przekrzywione. Pan dzieli każdą zimę, każdy świt na pół. Pan kocha swoja żonę. Pora wracać, bo papieros zgaśnie. Niedługo, proszę pana, będzie rano. Żona czeka, pewnie wcale dziś nie zaśnie. A robotnicy wstaną. A ja jestem, proszę pana, na zakręcie. Migają światła rozmaitych możliwości. Pan mówi: basta, pauza, pat. I pan mi nie zazdrości. Lepiej chodźmy, bo papieros zgaśnie. Niedługo, pan to czuje, będzie rano. Ona czeka, wcale dziś nie zaśnie. A robotnicy wstaną. A ja jestem, proszę pana, na zakręcie. Choć gdybym chciała - bym się urządziła. Już widzę: pieska, bieska, stół. Wystarczy, żebym była mila. Pan był także, proszę pana, na zakręcie. Dziś pan dostrzega, proszę pana, te realia. I pan haruje, proszę pana, jak ten wół. A moje życie się kolebie niczym balia. Pora wracać, już śpiewają zięby. Niedługo, proszę pana, będzie rano. Iść do domu, przetrzeć oczy, umyć zęby. Nim robotnicy wstaną. słowa: Agnieszki Osieckiej. Bardzo lubię tę piosenkę...I jak idealnie pasuje ona do realiów mojego życia. 2007-11-14 20:01:23 skomentuj (0) Przerwa Jakos ostatnio nie mam weny do prowadzenia tego bloga. Myśle, że czas na przerwe i zmiany (mam nadzieje korzystne) Niedługo bedziecie mogli ocenić sami :) Pozdrawiam wszystkich odwiedzających. 2007-05-21 15:20:39 skomentuj (2) Jan Paweł II - dwa lata później... Pragne opisac Kosciól - Mój Kosciól, który rodzi sie wraz ze mna, Lecz ze mna nie umiera - ja tez nie umieram z nim, Który mnie stale przerasta - Kosciól: dno bytu mojego i szczytu. Kosciól - korzen, który zapuszczam w przeszlosc i przyszlosc zarazem. Sakrament mojego istnienia w Bogu, który jest Ojcem. Pragne opisac Kosciól - Mój Kosciól, który zwiazal sie z moja ziemia (powiedziano mu: "cokolwiek zwiazesz na ziemi, bedzie zwiazane w niebie") - wiec zwiazal sie z moja ziemia mój Kosciól. Ziemia lezy w dorzecze Wisly, doplywy wzbieraja wiosna, gdy sniegi topnieja w Karpatach. Kosciól zwiazal sie z moja ziemia, aby wszystko, co na niej zwiaze, bylo zwiazane w niebie. |